Akcja regeneracja paznokci

Mariola

Po kilku latach stosowania lakierów hybrydowych na paznokciach okazało się, że są w coraz gorszym stanie, nie tylko łamią się, ale i rozdwajają, przez dłuższy czas nie mogłam uzyskać gładkiej powierzchni, a same paznokcie były bardzo miękkie. Na pewno wiele z Was zna to uczucie, często słyszę też, że gdyby nie tipsy/hybrydy to paznokci w ogóle by nie było. Jednak nie warto się poddawać i do tematu postanowiłam podejść po prostu zadaniowo.

Co sprawia, że paznokcie się rozdwajają?

  • piłowanie paznokci pilnikiem metalowym oraz nieodpowiednia technika piłowania np. paznokci rozmiękczonych, paznokcie powinnyśmy piłować w jednym kierunku wtedy gdy są suche,
  • obcinanie paznokci cążkami, nożyczkami może skutkować ich nieestetycznym rozwarstwianiem się,
  • detergenty czyli częste moczenie paznokci w wodzie z detergentami i składniki takie formaldehydy, aceton – są to składniki obecne w większości tradycyjnych lakierów i zmywaczy,
  • uszkodzenia paznokci, które mogą ujawnić się po pewnym czasie od urazu,
  • nieodpowiednia, mało urozmaicona dieta,
  • małe nawilżenie paznokci i skóry rąk.

Dlatego warto myć naczynia i sprzątać w rękawiczkach, stosować szklane lub papierowe pilniczki. Jeśli jednak te środki zapobiegawcze to za mało, a przy zniszczonych paznokciach to najczęściej niewystarczające działanie jest kilka sposobów na wzmocnienie i eliminację problemu rozdwajania, łamliwości.

Japoński manicure w salonie – już po jednym zabiegu paznokcie wyrównały strukturę, mimo sporych zniszczeń. Polega on na wcieraniu w płytkę paznokcia witaminowej pasty, która zawiera w sobie keratynę, krzemionkę, pyłek pszczeli, które mocno odżywiają paznokcie. Na to nakłada się puder, który nadaje paznokciom pięknego, delikatnie różowego połysku. Przez okres około dwóch tygodni lśnią jak pomalowane lakierem bezbarwnym, od razu stają się grubsze, mocniejsze. Ja swój zabieg wykonałam u przesympatycznej Pani w gabinecie Oaza, nie jest to drogi zabieg, a już jednorazowo zastosowany poprawia stan paznokci.

Na allegro kupicie też zestawy do samodzielnego wykonywania tego zabiegu w domu, znalazłam je w cenie około 150zł i podejrzewam, że wkrótce będą bardziej popularne po tej ogromnej fali manicure hybrydowego. Samodzielne wykonywanie nie zawsze idzie w parze z jakością.

A dobrą instrukcję znalazłam na kanale Agnieszka Grzelak Beauty.

Wszystko wygląda niesamowicie łatwo, więc możliwe, że skuszę się na wykonywanie takiego zabiegu samodzielnie.

Co warto robić systematycznie?

Odżywkę do paznokci możemy stosować codziennie, wcierając ją w płytkę. Wartościowe będą tutaj maceraty ze skrzypu polnego, mieszanki olejków np. migdałowego, arganowego, rycynowego, które wzmocnią płytkę paznokcia i zmiękczą skórki.

  1. Macerat ze skrzypu polnego – krzem w nim zawarty odbuduje płytkę paznokcia, a olej z pestek winogron jest bogaty w minerały, dzięki czemu działanie będzie podwójne.
  2. Odżywka wzmacniająca paznokcie Fitokosmetik, która zawiera jod, keratynę, proszek perłowy. Świetnie wpływa na  wygładzenie, lśnienie i wzmocnienie paznokci.
  3. Kapsułki keratynowe GAL z olejkiem z drzewa herbacianego, witaminami A, E na oleju rycynowym przyspieszają regenerację paznokci, odżywiają sprawiając, że są mniej kruche.
  4. Lemon Cuticle cream – skórki przestają być suche, paznokcie stają się gładsze. Jej skład jest świetny: m.in. wosk pszczeli, wosk candelila, olej migdałowy, masło kakaowe czyli większość to woski i masła, które zmiękczają, wygładzają, pielęgnują nie tylko skórki, ale i płytkę paznokcia. W połączeniu z cytrynowym zapachem to idealny produkt.
  5. Odżywka do paznokci Australian Tea Tree, której końcówkę mam zamiar użyć ponieważ ma ona w składzie olejek migdałowy, wiem że wzmacnia i utwardza płytkę, chroni przed drobnoustrojami dzięki dodatkowi olejku z drzewa herbacianego (który jest również w kapsułkach keratynowych). Może mieć to niemałe znaczenie przy zakażeniach bakteryjnych i grzybiczych paznokcia.

A gdy zabraknie specjalnego preparatu do paznokci nie mam zamiaru się poddawać, pomadka odżywcza, którą noszę w torebce powinna uratować przed suchością. Przesuszenie jest największym wrogiem gładkich paznokci, a bardzo często to mój główny grzech.

Kąpiel w oleju

Raz w tygodniu warto zafundować sobie kąpiel w oleju lub mieszance olejowej, możecie sobie pozwolić na szaleństwo tutaj, zaczynając od tańszych olejków np. migdałowego, kokosowego lub oliwy z oliwek do którego można dołożyć bardziej szlachetne olejki, bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe oraz kilka kropel oleju rycynowego. Jeśli macie pod ręką skrzyp polny możecie zrobić z niego napar czyli po prostu zalać go przegotowaną wodą i pozostawić pod przykryciem na około 30 minut i małą porcję dodać do mieszanki olejowej. Resztę zużyć jako płukanka do włosów.

Moja mieszanka to mieszanka oleju arganowego, kokosowego, masła shea i oleju rycynowego – lekko podgrzane w kąpieli wodnej. W tej mieszance moczę dłonie przez około 15 minut, czasami krócej, ale paznokcie i skóra na dłoniach jest zdecydowanie mocniej nawilżona, wzmocniona.

Świadomie nie uwzględniam suplementacji w postaci tabletek będących mieszanką skrzypu, drożdży i witamin, bo nie lubię aptecznych suplementów. Ale nie zarzekam się, że nie będę stosować ich nigdy. Bo jeżeli zabraknie mi czasu na te wszystkie zabiegi to być może będę musiała się do nich uciec. Nie używam też odżywki 8w1 z Eveline, bo mimo że jest skuteczna ma zbyt wiele wad i po prostu obawiam się ją stosować.

A Wy jak ratujecie swoje paznokcie?

Dodaj komentarz do wpisu