Chcesz być piękna – nie jedz!

Mariola
głodówka

Krótkotrwałe głodówki dotyczyły jeszcze naszych babek, które znają uczucie głodu. Nieraz z radością twierdzą, że żyjemy już w takich czasach, że ani nie głodujemy, ani nie musimy prać pieluch ręcznie, czy robić kawę z cykorii. Jednak czy z braku głodu należy się cieszyć? Okazuje się, że głodówki sprzyjają naszej długowieczności i dobrej kondycji komórek, a pieluchy wielorazowe wracają do łask.

O głodówkach mówi prof. Vetulani w swoim wykładzie zatytułowanym „Jak żyć długo, mądrze i szczęśliwie?” Polecam serdecznie obejrzenie długiego, ale ciekawego filmiku na youtube*, w którym możemy poznać sekrety szczęśliwego życia do późnej starości. Mówi i opisuje ich korzyści Marcin Molski w Nowoczesnej Kosmetologii**, której pierwszą część aktualnie czytam. Bardzo ciekawa lektura.

Odkryto nowe białka sirtuiny, które regulują śmierć komórek, poprawiają ich wydajność, wzmacniają ich odporność na stres. Naukowcy z MIT Massachusetts Institute of Technology zauważyli, że ograniczenia kaloryczne stymulują syntezę tych białek, a tym samym przedłużają życie organizmów. Zauważono związek długości życia myszy z wysokim poziomem białek SIRT6. To głodówki i ograniczenia kaloryczna, a co za tym idzie, wyższy poziom sirtuin odmładza komórki, stają się bardziej witalne.

Z początku myślano, że jedną z substancji stymulujących rozwój sirtuin jest resweratrol (obecny w czerwonym winie), czego jednak nie potwierdzono. Ale i tak pod jego wpływem odbywa się szereg korzystnych dla organizmu i skóry procesów. Aktywowany jest podział komórek skóry, poprawia się jej struktura, zmniejszają przebarwienia i spłycają zmarszczki, szczególnie wokół oczu. Dzięki zintensyfikowaniu produkcji kolagenu i elastyny poprawia się ujędrnienie skóry, zmniejszają stany zapalne. Wyglada na to, że lampka wina jest jednym ze sposobów Francuzek na zachowanie urody. Warto więc połączyć przyjemne z pożytecznym.

krótkotrwałe głodówki

Naukowcy w artykule na huffingtonpost określają, że głodówką można określić jeden dzień w tygodniu o znacznym obniżeniu kalorii, jednak badana grupa zjadała normalnie ponad 3000kcal, a dniu głodówki ok. 650kcal. Czyli wygląda na to, że dieta sokowa, taka ze zmniejszoną ilością kaloryczną może być dobrym rozwiązaniem. Ważne, by organizm odczuł to uczucie głodu.

Podobnym trickiem posługują się Francuzki, według autorek książki „Sposoby Francuzek na urodę, szczupłą sylwetkę i zdrowie”*** stosują one dzień, w którym jedzą tyko produkt jednego rodzaju. Taki jeden dzień na ryżu czy jabłkach daje odpocząć układowi trawiennemu, jest zawsze mniej obfity w kalorie, no i pozwala zrzucić szybko brzuszek. Organizm ma czas, by poradzić sobie produktami przemiany materii, pozwala usunąć toksyny, dać odpocząć wątrobie, której sprawne funkcjonowanie i działanie pozwala na zachowanie dobrego stanu skóry.

Korzyść z głodówki jest jeszcze jedna, okresy głodu (tutaj mowa o 12-14 godzin bez jedzenia) pozwalają na większe spalanie tłuszczu, a osoby, które poszczą są mniej i rzadziej głodne. Aż strach pomyśleć jak to się ma do rekomendowanych pięciu posiłków dziennie, które mają być male, ale tak trudno zachować umiar, ze stają się pretekstem do obżarstwa i zamiast zmniejszać to zwiększają ilość spożywanych przez nas kalorii. W dzieciństwie zabawa pochlaniała mnie tak mocno, że do domu na jakiś posiłek docierałam dopiero jak już po uczuciu głodu ssało mnie w żołądku tak, że aż bolał. Teraz tego uczucia nie znam, a okazuje się, ze może być pożądane.

Najlepszym dowodem na to może być moja babcia, która nie odżywiała się praktycznie niczym, co stanowiło nie lada troskę dla mojej rodziny, jadła jabłka, czasami coś co zerwała z ogrodu, jakieś owoce i herbatki. Nie cierpiała na żadną, dosłownie żadną chorobę i umysł miała bardzo sprawny. To co kiedyś wydawało się nam fanaberią może być sposobem na długowieczność i sprawność, a ja mogę mieć tylko nadzieję, że mam podobna wytrwałość jak ona. Bo zalety krótkotrwałych głodówek wydają się tak spore, że zal byłoby z nich nie skorzystać.

*wykład – https://www.youtube.com/watch?v=-lLHs5DHRfI

** „Nowoczesna kosmetologia” Marcin Molski, Wydawnictwo Naukowe PWN

***”Sposoby Francuzek na urodę, szczupłą sylwetkę i zdrowie”  Ghesquiere Anne, De Foucault Marie, Wydawnictwo Muza SA

Dodaj komentarz do wpisu